Odsłony: 318

Jak co roku w listopadzie dziś obchodziliśmy Dzień Patrona naszej szkoły. Tegoroczna uroczystość poświęcona była przybliżeniu sylwetki Bolesława Prusa nie tylko jako sławnego pisarza, lecz człowieka, który słynął z filantropijnej działalności i poświęcał się edukacji. Głos zabrał sam dostojny jubilat i ożywiony dzięki AI zdradził nam kilka ciekawostek o swym życiu.
Gdy Bolesław Prus (Filip) przybył w mury naszej szkoły, z początku uczniowie kl. V nie od razu rozpoznali w nim słynnego pisarza, który nieco zdziwiony rozglądał się wokoło ze zdumieniem. Dzięki niezawodnej pomocy żywiołowych piątoklasistów nasz patron szybko zrozumiał, że znalazł się w nowoczesnej szkole. Dowiedział się również, że zamiast dorożek jeżdżą samochody, ale nadal popularne są rowery, których był entuzjastą. Pan Bolesław Prus obawiał się, że znajomy mu świat bezpowrotnie pogrążył się w przeszłości, a współcześni ludzie gnają wyłącznie za postępem technicznym. Na szczęście uczniowie udowodnili mu, że wcale tak nie jest. Po obejrzeniu „magicznych obrazów”, czyli prezentacji multimedialnej przedstawiającej aktywne życie naszej szkoły, nasz patron przekonał się, że my – uczniowie SP27 umiemy się zjednoczyć w obliczu wspólnej sprawy i nieść bezinteresowną pomoc. Wszyscy dowiedzieliśmy się, że Bolesław Prus jako entuzjasta rozwoju cywilizacyjnego i wrażliwy na losy biednych i pokrzywdzonych wzór społecznika jest wymarzonym patronem dla naszej nowoczesnej szkoły!  Jaki patron – tacy wychowankowie!
Pokrzepiony tym Bolesław Prus pożegnał się ze szkolną społecznością i wrócił do redakcji „Kuriera Warszawskiego”, by napisać kolejny felieton.

Uszanowanie, Panie Bolesławie! Do zobaczenia za rok!